10 min czytania Michał Mikołajczyk

Czy opłaca się sprowadzić auto z USA?

Sprowadzenie auta z USA opłaca się wtedy, gdy cena z amerykańskiej aukcji jest niższa od ceny podobnego egzemplarza w Polsce o więcej, niż kosztuje import. Do kosztów importu trzeba doliczyć przeróbki i rezerwę na ryzyko. Zwykle tak wychodzi przy autach droższych i w wersjach niedostępnych w Europie, rzadziej przy tanich, popularnych modelach.

Rachunek nie kończy się jednak na cenie. Liczy się też czas oczekiwania, stan auta po szkodzie i to, czy egzemplarz w ogóle da się zarejestrować w Polsce.

Dlaczego auta z USA są tańsze?

Auta z USA bywają tańsze, bo trafiają na rynek o ogromnej podaży, a duża część pojazdów sprzedawanych na aukcjach pochodzi od ubezpieczycieli po wypłacie odszkodowania.

Aukcje Copart i IAAI to największe w Stanach platformy sprzedaży pojazdów powypadkowych. W roku obrotowym 2025 aż 81 procent aut przetworzonych przez Copart pochodziło od firm ubezpieczeniowych. Ubezpieczyciel, który zamknął szkodę, chce odzyskać część wypłaconej kwoty i sprzedaje auto w stanie po szkodzie, więc cena na aukcji odzwierciedla ryzyko naprawy, a nie wartość sprawnego samochodu.

Drugim czynnikiem jest skala. W 2025 roku w Stanach sprzedano około 16 mln nowych aut lekkich, dlatego na rynek wtórny i aukcje trafia duża liczba egzemplarzy. Amerykańskie wersje częściej mają też w standardzie elementy, za które w Europie się dopłaca, co podnosi wartość egzemplarza przy tej samej cenie.

Często powtarzany argument o braku VAT wymaga zastrzeżenia. W USA nie ma podatku VAT, a podatek od sprzedaży (sales tax) ustalają stany i gminy; pięć stanów nie pobiera go na poziomie stanowym. Import auta i tak podlega VAT przy odprawie, więc brak amerykańskiego podatku nie przenosi się na polski rachunek. Tańsza jest zatem cena zakupu, nie cały import.

Ile kosztuje sprowadzenie auta z USA i od czego to zależy?

Średniej kwoty sprowadzenia auta z USA nie da się uczciwie podać, bo część rachunku rośnie razem z ceną auta, a część kosztuje podobnie przy każdym egzemplarzu tej samej wielkości.

PozycjaOd czego zależyRodzaj kosztu
Opłata domu aukcyjnegokwota zakupu autarośnie z ceną auta
VAT21% przy odprawie w Holandii; liczony od wartości auta z transportemrośnie z ceną auta
Akcyza3,1% do 2000 cm³, 18,6% powyżej; hybrydy 1,55% do 2000 cm³ i 9,3% w przedziale 2001–3500 cm³; wyjątek: auta elektryczne oraz hybrydy plug-in do 2000 cm³ zwolnione do końca 2029 r.rośnie z ceną auta
Transport lądowy w USA i fracht morskiodległość placu od portu, wielkość autanie zależy od ceny auta
Opłaty portowe, odprawa, dowóz do Polskiport rozładunku, agencja celnanie zależy od ceny auta
Prowizja firmy importowejpróg wartości auta w cenniku usługodawcyrośnie progowo z ceną auta
Tłumaczenia, badanie technicznestawki usługodawców i urzędowenie zależy od ceny auta

Z tego podziału wynika reguła, którą warto sprawdzić przed każdą licytacją: koszty niezależne od ceny auta ważą najwięcej przy tanim aucie. Przy egzemplarzu wartym kilka tysięcy dolarów transport, odprawa i przeróbki potrafią pochłonąć całą różnicę cenową, a przy aucie kilka razy droższym są już niewielką częścią rachunku.

Między egzemplarzami najmocniej różni się rachunek akcyzy. Typowe amerykańskie silniki V6 i V8 mają ponad 2000 cm³, więc auta z nimi podlegają stawce 18,6 procent, podczas gdy auto elektryczne jest dziś z akcyzy zwolnione. Aktualne widełki transportu, frachtu i opłat administracyjnych zebrano w zestawieniu kosztów importu auta z USA. Na wynik wpływa też kurs dolara, bo aukcję rozlicza się w USD.

Jakie samochody opłaca się sprowadzić z USA?

Najlepiej bilansują się auta, których w Polsce nie ma albo które są tu rzadkie, oraz egzemplarze na tyle drogie, że opłaty niezależne od ceny rozkładają się na wysoką kwotę.

  • Wersje niedostępne w Europie – silniki V8, pełnowymiarowe pickupy i muscle cary, których europejskie cenniki nie przewidywały albo które dawno z nich zniknęły.
  • Auta z wyższej półki cenowej – SUV-y i limuzyny premium, przy których transport i odprawa są niewielkim ułamkiem wartości.
  • Samochody elektryczne – dziś zwolnione z akcyzy, choć do korzystania z europejskich stacji szybkiego ładowania zwykle potrzebują adaptera, bo w Ameryce Północnej stosuje się inne złącza niż europejskie CCS2.
  • Egzemplarze z lekką, dobrze udokumentowaną szkodą – gdy zakres naprawy da się wycenić przed licytacją, a tytuł własności pozwala na rejestrację.

Przy wyborze konkretnej marki różnice między rynkiem amerykańskim a europejskim wyglądają inaczej dla każdego producenta. Opisy dla poszczególnych marek zebrano na stronie marek aut sprowadzanych z USA.

W US&JDM Cars najczęściej sprowadzamy dla klientów BMW, Audi, Jeepa i Forda. Najkorzystniej wychodzą auta stosunkowo młode, które jako nowe kosztowały w salonie najwięcej, czyli najlepiej wyposażone wersje.

Kiedy sprowadzenie auta z USA się nie opłaca?

Import traci sens przy tanich, popularnych autach, przy pilnym terminie i przy budżecie, który nie zostawia rezerwy na naprawę.

Popularny kompakt, którego podobnych egzemplarzy w polskich ogłoszeniach jest wiele, rzadko wypada w tym rachunku korzystnie, bo opłaty niezależne od ceny zabierają mu większość przewagi cenowej. Drugim kosztem jest czas. Od licytacji do odbioru auta mija wiele tygodni, więc kupujący, który potrzebuje samochodu na przyszły miesiąc, powinien szukać w kraju.

Osobną grupą są auta, których nie da się zarejestrować. Tytuły JUNK, CERTIFICATE OF DESTRUCTION, PARTS ONLY czy NON-REPAIRABLE wykluczają rejestrację w Polsce, a etykiety nadają poszczególne stany, więc tę listę trzeba traktować jako najczęstsze przypadki. Co zostaje z oszczędności, gdy wylicytuje się takie auto?

Rozczarowany będzie też kupujący, który oczekuje gwarancji producenta ważnej w Europie. Auto z amerykańskiego rynku zwykle jej nie ma, a naprawy w okresie, który przy zakupie w polskim salonie byłby objęty gwarancją, opłaca właściciel.

Jakie są wady sprowadzania samochodu z USA?

Największe wady importu z USA to niepewny stan auta po szkodzie, konieczne przeróbki przed rejestracją i ryzyko, że część historii pojazdu nie trafiła do dokumentów.

Według danych autoDNA za 2024 rok auta sprowadzane z USA do Polski w zdecydowanej większości miały za sobą szkody, a 71,6 procent odnotowanych uszkodzeń dotyczyło nadwozia. Naprawa blacharska bywa prosta, ale uszkodzenie nadwozia potrafi ukrywać odkształcenia, których nie widać na zdjęciach z aukcji Copart czy IAAI. Kupujący nazywają takie auto miną.

Druga pułapka to zalanie. Nie każdy stan oznacza pojazd po powodzi adnotacją „flood” na tytule, a przerejestrowanie auta w innym stanie potrafi to oznaczenie zatrzeć (tzw. title washing). Federalna baza tytułów NMVTIS ogranicza to ryzyko, jednak nie obejmuje wszystkich 50 stanów (uczestniczy co najmniej 48).

Do tego dochodzą przeróbki wymagane w Polsce: reflektory z asymetryczną wiązką światła, żółte kierunkowskazy, tylne światło przeciwmgłowe i prędkościomierz wskazujący km/h. Rozmieszczenie lamp musi przy tym odpowiadać Regulaminowi EKG ONZ nr 48. Każda z tych przeróbek to koszt i czas, które trzeba wpisać do kalkulacji, zanim zapadnie decyzja o licytacji.

Jak ograniczyć ryzyko przy imporcie auta z USA?

Ryzyko ogranicza się na etapie wyboru aukcji: przez raport historii, odczytanie tytułu i wycenę z zapasem, przygotowaną przed pierwszą ofertą.

Raporty AutoCheck i CarFax pobrane po numerze VIN pokazują zgłoszone szkody, zmiany właściciela i status tytułu. Sam tytuł czyta się osobno, bo to on przesądza o rejestracji. Salvage i rebuilt dopuszczają powrót auta do ruchu po naprawie i inspekcji, a etykiety wykluczające rejestrację odrzuca się od razu. Przy aucie po szkodzie zakres naprawy wycenia się na podstawie zdjęć i opisu uszkodzeń.

Najmniej intuicyjna rada dotyczy wyceny. Wyższa kwota wstępna bywa uczciwsza niż najniższa wycena, ponieważ kalkulacja zaniżona na starcie kończy się dopłatami przy odprawie i naprawie. Rozsądny kosztorys zawiera rezerwę na pozycje, których nie da się przewidzieć z opisu.

US&JDM Cars przygotowuje taką kalkulację dla konkretnej aukcji przed licytacją, a auta, które z doświadczenia zespołu są niepewne, odrzuca, zanim padnie oferta. Zapytanie o wycenę można wysłać przez formularz kontaktowy.

Najczęstsze pytania o sprowadzanie auta z USA

Czy auta z USA są bezpieczne po naprawie?

Na tyle bezpieczne, na ile dobrze wykonano naprawę. Przed pierwszą rejestracją auto z importu przechodzi badanie techniczne na stacji z uprawnieniem „d”. Badanie sprawdza stan pojazdu w dniu kontroli. O jakości naprawy blacharskiej więcej powie jej dokumentacja i zdjęcia z przebiegu prac.

Ile trwa sprowadzenie auta z USA?

Cały import zajmuje zwykle od 7 do 12 tygodni od wygranej licytacji. Jednym z najdłuższych etapów jest transport morski do Holandii, który ze wschodniego wybrzeża trwa razem z załadunkiem i rozładunkiem od 14 do 30 dni. Odprawa celna przy komplecie dokumentów zamyka się w 5–10 dniach.

Czy można samemu kupić auto na aukcji w USA?

Można, z ograniczeniami. Copart pozwala osobie prywatnej licytować loty dostępne bez licencji dealerskiej, ale o tym, czy licencja jest potrzebna, decydują stan, w którym stoi auto, i rodzaj tytułu. Transport do portu, eksport, fracht i odprawę kupujący organizuje wtedy sam albo przez spedytora.

Czy gwarancja producenta z USA działa w Polsce?

Z reguły nie. Mercedes-Benz USA wyłącza z gwarancji auta wywiezione ze Stanów, a Toyota ogranicza ochronę do Stanów Zjednoczonych, Kanady i terytoriów amerykańskich. Auta z tytułem salvage tracą gwarancję producenta zwykle jeszcze w USA.

Jak sprawdzić firmę, która sprowadza auta z USA?

Najwięcej mówią warunki współpracy. Umowa podpisana przed licytacją, kaucja zwracana przy przegranej aukcji i kalkulacja kosztu całkowitego przed zakupem to podstawowe zabezpieczenia kupującego. Opinie warto czytać w Google i na Facebooku, bo tam zostawiają je sami klienci.

Czy opłaca się kupić auto z USA z polskiego ogłoszenia?

Bywa to wygodniejsze, bo auto jest już sprowadzone i często przerobione. W cenie zawiera się jednak marża sprzedającego, a historia egzemplarza i jakość naprawy są trudniejsze do sprawdzenia niż przy aucie wybieranym na aukcji z raportem przed zakupem.

O autorze

Autor

Michał Mikołajczyk

Michał jest doświadczonym specjalistą w dziedzinie importu samochodów, który swoją przygodę z branżą rozpoczął w 2012 roku. Jego długoletnie zainteresowanie japońskimi autami i motocyklami, a także unikalnymi amerykańskimi modelami, które nie są dostępne w Europie, stanowi solidne podstawy dla jego roli w US & JDM Cars. Główna rola Michała polega na zarządzaniu logistyką po stronie amerykańskiej i japońskiej. Wykorzystuje tu swoje międzynarodowe doświadczenie w zakupach strategicznych, aby zapewnić gładki proces importu i dostawy przy wykorzystaniu najlepszych przewoźników.